BLOG
ZUS
ZUS
Natalia KND — 2019.04.11 01:12

Składki ZUS w 2019 roku – ile zaoszczędzisz?

W dniu 20.07.2018 roku Sejm uchwalił ustawę, wprowadzającą tak zwany niższy ZUS dla najmniejszych przedsiębiorców. W dniu 27.07.2018 ustawa została przekazana Prezydentowi do podpisu. Planowana data wejścia w życie nowych przepisów to styczeń 2019 roku.
To kolejne podejście rządzących do zoptymalizowania składek ZUS płaconych przez przedsiębiorców.

Jak jest teraz?

Przedsiębiorcy płacą składki ZUS od deklarowanej wysokości przychodu, który nie może być niższy niż 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia (w 2018 roku jest to kwota 2665,80 zł). Od tej kwoty naliczane są składki społeczne oraz Fundusz Pracy. Ponadto każdy przedsiębiorca zobowiązany jest opłacać składkę zdrowotną. W 2018 roku jej wysokość wynosi 319,94 zł. Łączna wysokość comiesięcznych zobowiązań przedsiębiorcy wobec ZUS wynosi w tym roku 1228,70 zł.

Nowi przedsiębiorcy, spełniając kilka warunków, mogą skorzystać z ulgi na start lub z preferencyjnych składek ZUS. Nie będziemy dzisiaj się w to zagłębiać, ponieważ opisywane zmiany w składkach obejmą tylko przedsiębiorców, którzy nie korzystają z tych możliwości.

Podana wyżej minimalna wysokość składek (1228,70 zł) dotyczy wszystkich przedsiębiorców – bez względu na wielkość firmy, branżę, formę opodatkowania, czy miesięczny przychód. Składkę tą można pomniejszyć jedynie za czas pobierania zasiłków – chorobowego, opiekuńczego, wypadkowego, macierzyńskiego. W pozostałych przypadkach – bez względu na to ile zarobiliśmy – musimy zapłacić składki do ZUS, w terminie i w odpowiedniej wysokości.

Jak będzie?


Uchwalona zmiana ustawy wprowadzi możliwość pomniejszenia składek społecznych, dla firm o najmniejszym przychodzie.
UWAGA – zmiana dotyczy tylko składek społecznych. Wysokość składki zdrowotnej będzie ustalana na dotychczasowych zasadach.

Przychód, nie dochód będzie wyznacznikiem tego, czy firma będzie mogła skorzystać z proponowanych zmian. Nie jest to rozwiązanie optymalne. Nie jest też sprawiedliwe.


Dlaczego?
Przychód to –najprościej rzecz ujmując – kwota jaką otrzymuje przedsiębiorca od klienta. Dochód to kwota jaką rzeczywiście zarobił na danej transakcji – po odliczeniu kosztów uzyskania przychodu. W zależności od branży – koszty te stanowią większą lub mniejszą część przychodów.

Przykład:
Jeśli przedsiębiorca zajmuje się sprzedażą towarów, to jeśli dany towar kupił za 10.000 zł, a sprzedał za 12.000 zł – jego przychodem (który ma wpływ na możliwość skorzystania z niższych składek ZUS) jest kwota 12.000 zł. A faktycznie zarobił na tej transakcji 2000 zł.

To największy zarzut wobec tej ustawy. Rządzący nie wzięli chyba pod uwagę faktu, że mając olbrzymi przychód, można jednocześnie mieć minimalny dochód, a nawet stratę. Z tego powodu ze zmiany skorzysta mała część przedsiębiorców. Zmiana, która miała ułatwić prowadzenie biznesu najmniejszym firmom, przysłuży się tylko niewielkiej części z nich – tym, które mają niskie koszty uzyskania przychodu.

Jak z niesprawiedliwego pomysłu brania pod uwagę przychodu, zamiast dochodu tłumaczą się rządzący?


Twierdzą, że jest to ukłon w stronę osób opodatkowanych ryczałtem. Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych to rodzaj opodatkowania, w którym przedsiębiorca płaci podatek – niższy od podatku na zasadach ogólnych – ale właśnie od przychodu, nie od dochodu. Autorzy ustawy twierdzą, że większość mniejszych przedsiębiorców korzysta z tej formy opodatkowania, w związku z czym uzależnienie składek ZUS od dochodu byłoby dla nich niesprawiedliwe.

My pytamy się – dlaczego?


Czy nie lepiej byłoby zmienić sposób prowadzenia ewidencji dla przedsiębiorców na ryczałcie? Dotychczas prowadzą oni uproszczoną ewidencję – ujmując tylko przychody z działalności. Ta forma opodatkowania nie zwalnia jednak przedsiębiorców z konieczności zbierania i przechowywania dowodów poniesionych wydatków. Jeśli dany ryczałtowiec chciałby skorzystać z nowych zasad opłacania składek ZUS – mógłby prowadzić również ewidencję rozchodów – tylko na cele ustalenia dochodu do składek ZUS. Podatek nadal opłacałby od faktycznego przychodu. A pod względem ZUSu wyliczałby dochód i ten dochód deklarował w deklaracjach ZUS. Owszem – miałby więcej formalności niż dotychczas. Ale jeśli mógłby dzięki temu opłacać niższe składki – sam zdecydowałby czy warto. Podobny sposób przyjęty jest obecnie w przypadku przedsiębiorców na ryczałcie, będących czynnymi podatnikami VAT. Muszą oni prowadzić ewidencję zakupów, by móc pomniejszyć zobowiązanie VAT.
Skoro proponowane zmiany są dobrowolne – każdy przedsiębiorca mógłby zdecydować czy ewentualna ulga w składkach ZUS jest warta dodatkowych obowiązków ewidencyjnych.

Gdyby składki ZUS były uzależnione od dochodu – nie od przychodu, skorzystałyby na tym naprawdę najmniejsze firmy. Te, których comiesięczne zobowiązanie z tytułu składek przerasta ich możliwości lub w znaczący sposób uszczupla ich dochód. Wtedy zmiana ta byłaby sprawiedliwa i spełniłaby zakładany cel.

Oczywiście – taka zmiana mogłaby powodować sztuczne zaniżanie dochodów przed przedsiębiorców. Ale powiedzmy sobie szczerze – czy zaniżanie przychodów jest niemożliwe?


W przypadku każdej zmiany trzeba brać pod uwagę fakt, że część przedsiębiorców będzie chciała w niej znaleźć luki, żeby jak najbardziej na niej skorzystać. Ale jest to margines ogółu przedsiębiorców, którzy skorzystaliby na uzależnieniu składek ZUS od dochodu. A nie skorzystają – lub skorzystają w ograniczonym stopniu – gdy brany będzie pod uwagę przychód.

Kto nie skorzysta ze zmian?

Nie skorzystasz z nowych przepisów jeśli:

  • w poprzednim roku byłeś opodatkowany zryczałtowanym podatkiem w formie karty podatkowej i nie byłeś czynnym podatnikiem VAT (warunki te muszą być spełnione łącznie – jeśli byłeś na karcie podatkowej i byłeś zgłoszony do VAT – możesz skorzystać z nowych przepisów)
  • masz prawo do preferencyjnych składek ZUS (to oczywiste – nowe niższe składki ZUS nie będą niższe niż preferencyjne)
  • w poprzednim roku prowadziłeś działalność przez mniej niż 60 dni kalendarzowych
  • wykonujesz działalność na rzecz byłego pracodawcy, na rzecz którego (w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym) wykonywałeś w ramach umowy o pracę czynności tożsame z usługami, jakie teraz świadczysz w ramach prowadzonej działalności gospodarczej


Wyłączenie z grona osób uprawnionych do ulgowych składek ZUS osoby opodatkowane kartą podatkową jest bardzo kontrowersyjne. Karta podatkowa jest bowiem najchętniej wybierana właśnie przez najmniejszych przedsiębiorców! A tłumaczenia rządzących w tym temacie również nie są przekonujące. Ich zdaniem nie można objąć „kartowiczy” nowymi zasadami, ponieważ w rozliczeniu rocznym nie deklarują oni przychodu jaki osiągnęli.


Zgoda – karta podatkowa polega na tym, że płaci się podatek ustalony na podstawie rodzaju działalności – co miesiąc w tej samej kwocie, bez względu na przychód, dochód, koszty. Ale nie zwalnia to przedsiębiorców z obowiązku ewidencjonowania przychodów! Muszą oni prowadzić ewidencję sprzedaży bezrachunkowej lub ewidencję przy zastosowaniu kasy fiskalnej. Dlatego każdy z nich wie jaki ma przychód i może to w łatwy sposób udowodnić. Ponadto – tak jak w przypadku ryczałtu – przedsiębiorca ma obowiązek przechowywania dokumentów potwierdzających poniesione wydatki. Czyż nie łatwiej byłoby po prostu zmienić deklarację roczną PIT-16A, dodając jedno pole – w którym przedsiębiorca wpisałby przychód roczny? Nie byłoby to dużym utrudnieniem – a dzięki temu z nowych zasad ustalania składek mogłoby skorzystać więcej przedsiębiorców.

Nowe zasady nie obejmą też twórców, artystów, osoby prowadzące działalność w zakresie wolnego zawodu, a także wspólników jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, wspólników spółki jawnej, komandytowej i partnerskiej.
Ustawa obejmuje wyłącznie przedsiębiorców – osoby fizyczne prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą oraz wspólników spółki cywilnej. Podobnie jak preferencyjne składki ZUS – nie obejmuje też osób współpracujących z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą.

Rezygnacja z ulgi


Jeśli wyżej wymienione wyłączenia Cię nie dotyczą, będziesz mógł skorzystać z nowych przepisów nie dłużej niż 36 miesięcy w ciągu 60 miesięcy kalendarzowych prowadzenia działalności. Uwaga – jeśli zdecydujesz się na ustalanie podstawy nowym sposobem, nie oznacza, że będziesz musiał to robić przez 36 miesięcy. Nie oznacza też, że będziesz musiał to robić przez cały rok kalendarzowy. W każdej chwili możesz zrezygnować. Do limitu 36 miesięcy będą wliczane tylko faktycznie wykorzystane miesiące.

Jednak w momencie kiedy zrezygnujesz – do końca roku kalendarzowego nie będziesz mógł powrócić do ulgi. Dlatego warto jest dobrze przemyśleć tą decyzję – korzystając z nowych przepisów masz prawo zadeklarować podstawę wyższą niż minimalna. W związku z tym – jeśli z jakiegoś powodu będziesz chciał opłacić wyższe składki – a nie będziesz miał pewności, że chcesz tak robić do końca roku – lepiej jest pozostać przy uldze, jednocześnie deklarując podstawę wyższą niż minimalna, wyliczona według przychodu z ubiegłego roku.

Formalności


Jeszcze nie do końca wiadomo jakie konkretnie formalności będzie trzeba spełnić, by skorzystać z nowych przepisów. W ustawie wspominają tylko, że informację o rocznym przychodzie z tytułu prowadzenia działalności w poprzednim roku oraz o najniższej podstawie wymiaru składek ustalonej na jego podstawie – przedsiębiorca przekaże w imiennym raporcie miesięcznym (RCA) lub w deklaracji rozliczeniowej (DRA), składanej za miesiąc styczeń lub za pierwszy miesiąc rozpoczęcia/wznowienia działalności (oczywiście, jeśli w poprzednim roku kalendarzowym prowadził działalność przez minimum 60 dni kalendarzowych oraz jego sytuacja nie wyłącza go z grona uprawnionych do ulgi). Zapis ten wskazuje, że prawdopodobnie zmienią się druki rozliczeniowe – musi zostać dodane miejsce, w którym będzie można wpisać przychód z ubiegłego roku. Niewykluczone, że zostanie wprowadzony nowy, inny kod tytułu ubezpieczenia dla osób korzystających z ulgi – tak jak w przypadku preferencyjnych składek ZUS, czy ulgi na start. Póki co nie ma na ten temat żadnych pewnych informacji. Jak tylko się jakieś pojawią- będziemy Was informować.

Ile można zaoszczędzić?


Podstawowa zasada jest taka, że wyliczona podstawa wymiaru składek nie może być niższa niż podstawa wymiaru składek preferencyjnych (w 2018 roku to 630 zł) i nie może być wyższa niż minimalna podstawa składek (w 2018 roku to 2665,80 zł).

Jeśli wyliczona podstawa będzie niższa niż podstawa składek preferencyjnych – przedsiębiorca zapłaci składki od preferencyjnej podstawy. Jeśli będzie wyższa niż podstawa wymiaru „normalnych” składek – składki zapłaci od dotychczasowej podstawy wymiaru składek.

Poniższe wyliczenia oprzemy na wskaźnikach obowiązujących w 2018 roku. W 2019 roku wysokość składek jak i współczynnik na pewno ulegną zmianie.

Przedsiębiorca korzystający z nowych przepisów zapłaci minimalne składki w wysokości od 519,28 do 1228,70 zł (łącznie ze składką zdrowotną)

Wyliczenia (według danych z 2018 roku)


Do ustalenia podstawy wymiaru składek przyjęty będzie współczynnik, według wzoru:

(prognozowane przeciętne wynagrodzenie : minimalne wynagrodzenie) x 0,24

Tak wyliczony współczynnik mnożony będzie przez średniomiesięczny przychód z poprzedniego roku kalendarzowego. Wyliczona kwota stanowić będzie podstawę wymiaru składek.

 

Biorąc pod uwagę dane z roku 2018:

– prognozowane przeciętne wynagrodzenie = 4 443 zł

– minimalne wynagrodzenie = 2100 zł

Współczynnik = 0,5078

I tak – jeśli średni miesięczny przychód za ubiegły rok wyniósł:

do 1000 zł, przedsiębiorca zapłaci (łącznie ze składką zdrowotną) 519,28 zł (oszczędność 709,42 zł miesięcznie)
od 1001 zł do 2000 zł – składki: od 519,28 zł do 641,28 zł (oszczędność od 587,42 zł do 709,42 zł)
od 2001 do 3000 zł – składki: od 641,44 zł do 801,94 zł (oszczędność od 426,76 zł do 587,26 zł)
od 3001 do 4000 zł – składki: od 802,11 zł do 962,61 zł (oszczędność od 266,09 zł do 426,59 zł)
od 4001 do 5000 zł – składki: 962,77 zł do 1123,28 zł (oszczędność od 105,42 zł do 265,93 zł)
od 5001 do 5250 zł – składki: od 1123,44 zł do 1228,70 zł (oszczędność od 0 zł do 105,26 zł).
powyżej 5250 zł – składki: 1128,70 zł (dotychczasowa wysokość składek)


Jak już wspominałyśmy – korzystanie z nowych zasad będzie dobrowolne. Jeśli przedsiębiorca będzie chciał pozostać przy dotychczasowej podstawie wymiaru składek lub będzie chciał płacić składki wyższe niż minimalne – nawet mając przychód niższy niż 5250 zł – nie musi nic zmieniać.

[Słowo „oszczędność” użyte jest w zakresie faktycznych opłat do ZUS. Należy wziąć pod uwagę fakt, że mniejsze składki oznaczają wyższy podatek dochodowy. I – zasadniczo – niższe składki, to niższe świadczenia z ZUS (zasiłki chorobowe, macierzyńskie, wypadkowe, opiekuńcze oraz emerytalne i rentowe).]

Wyniki ankiety


Na naszym blogu– oraz na naszym fanpage ’u – udostępniłyśmy krótką ankietę skierowaną do przedsiębiorców.

Na podstawie jej wyników chciałyśmy pokazać jaka będzie faktyczna skala wprowadzonych zmian.

Oczywiście w wielkim uogólnieniu- choć ankietę wypełniło dużo osób – dużo więcej niż się spodziewałyśmy, za co DZIĘKUJEMY – nie możemy twierdzić, że wyniki te przekładają się na ogół przedsiębiorstw w Polsce. Oczywiście, że nie. Ale choć w ograniczonym stopniu mogą ukazać skalę zmian – wnioski niech każdy wyciągnie sam.

Oto wyniki przeprowadzonej ankiety:

Jak długo prowadzisz działalność?

Czy skorzystasz z proponowanych zmian?


Wśród odpowiedzi „inne”pojawiły się:

  • nie wiem
  • nie znam ustawy, ale podobno są one dla nowych przedsiębiorców [dementujemy! dla nowych przedsiębiorców jest tzw. ulga na start]
  • nie opłaca mi się to kiedy idę na L4 [z zasady tak, ale niekoniecznie]
  • pracuję na etacie i z działalności płacę tylko zdrowotną
  • korzystam z preferencyjnych składek
  • nie – planuję zajść w ciążę, a ta zmiana obniżyłaby mój przyszły zasiłek [jak wyżej – zasadniczo tak, ale niekoniecznie]

W jakim przedziale mieści się Twój średni miesięczny przychód?


Przenosząc powyższe wyniki na konkretne kwoty:

26,78% osób*, które skorzystają ze zmian, zaoszczędzi od 266,09 zł do 426,59 zł/miesiąc

25,89% zaoszczędzi od 105,42 zł do 265,93 zł/miesiąc

20,54% zaoszczędzi od 426,76 zł do 587,26 zł/miesiąc

15,18% zaoszczędzi od 587,42 zł do 709,42 zł/miesiąc

6,32% osób zaoszczędzi 709,42 zł /miesiąc

5,29% osób zaoszczędzi od 0,01 zł do 105,26 zł/miesiąc

*oczywiście chodzi o osoby, które w poprzednim pytaniu zaznaczyły, że skorzystają z nowych zasad (czyli 35,80% osób, które wypełniły ankietę)

W jakiej branży prowadzisz działalność gospodarczą?


Odpowiedzi było mnóstwo! Aż miło popatrzeć jak bardzo różnorodne biznesy prowadzicie!

Niestety nie jesteśmy w stanie przedstawić konkretnych wyników. Nasza wina – mogłyśmy podać sugerowane odpowiedzi. Jednak z wszystkich osób, które w klarowny sposób określiły swoją branżę (23,86% osób na pytanie o branżę odpowiedziało „inne”), działalność usługowa to aż 87,33%!

W ostatnim punkcie ankiety mogliście wyrazić swoje zdanie na temat reformy.


Bardzo pouczająca lektura.

Pozwolimy sobie wkleić tu kilka najciekawszych opinii (wszystkie były ciekawe! jednak było ich zdecydowanie za dużo, żeby wkleić je tu wszystkie).

„Dla mnie akurat ta zmiana przyniesie oszczędności 300-500zł/mc więc się cieszę, wiadomo, najlepiej by było od dochodu.”

„Uważam, że uzależnianie tej „obniżki” od przychodu jest okrutnym żartem z przedsiębiorców, którzy mają koszty przychodu większe niż pomijalne.”

„Ta ustawa nic dla mnie nie zmieni”

„niewielka to korzyść, więcej szumu wokół zmiany niż realnego wsparcia dla przedsiębiorców”

„przychód jest abstrakcją… nie da się przerzucić wszystkich kosztów na klienta. Mój dochód mieściłby się w limicie ale przychód to co innego”

„Planuję uciec z pracy na etacie i mam nadzieję że dzięki temu na początku będzie jakoś lżej. Chociaż trochę. :)”

„Od dawna myślałam, że coś takiego powinno funkcjonować… ciekawe jak wyjdzie to w praktyce, bo jeszcze szczegółowo nie analizowałam tematu.”

„Przychód generalnie nie pozwala korzystać osobom mającym wysokie koszty produkcji. Jest to raczej ekonomicznie bezzasadne.”

„Moja opinia w tym momencie jest chyba neutralna”

„Uważam, że bardzo mało osób skorzysta z nowej ustawy, ponieważ składki będą uzależnione od przychodu, a nie od dochodu. To mydlenie oczu osobom, które nie prowadzą przedsiębiorstw.”

„Jest to nieuczciwe, ze składka będzie proporcjonalna do przychodu a nie faktycznego dochodu. Szkoda, ze projekt nie zakłada ulgi od 2 tygodni urlopu. Można by zgłaszać do zusu, kiedy bierze się urlop a składka mogłaby być pomniejszona odpowiednio, jak w przypadku L4. Jestem obecnie jedynym lektorem w mojej szkole i jak idę na urlop to nie zarabiam, a składkę i tak muszę opłacić” [tu musimy się wtrącić. W tym celu wprowadzono możliwość zawieszenia działalności]

„Liczenie składki od przychodu jest szczytem hipokryzji.. zwykły chwyt dla ludzi przed tv.. ( toć to politycy tak dużo robią dla przedsiębiorców)”

„Zbyt niski próg przychodu”

„Uważam, że jest to dobra opcja, ponieważ zus „zjada” małe firmy. Niestety jest druga strona medalu, w razie niemożności pracy, pieniądze otrzymane z zusu nie pozwolą się utrzymać.”

„Chciałabym żeby niższe składki faktycznie mnie dotyczyły. Przy jednoosobowej działalności zarabiam średnio 4-5 tys przychodu. Wysoki ZUS byłby strzałem w kolano.”

„Mam świadomość, że w związku z tym, że koszty prowadzenia mojej działalności są właściwie zerowe, a przychody niskie, to należę do nielicznej grupy, która skorzysta na obniżce. Natomiast uważam, że stawki nawet w takim przypadku są zbyt wysokie, a zmiana czysto populistyczna – można się pochwalić wspieraniem przedsiębiorczości, jednocześnie ułatwiając życie naprawdę małej grupce przedsiębiorców.”

„W mojej branży wygląda to tak: przychody miesięczne na poziomie 150000 dochód około 8000-10000.Niska dochodowość przy bardzo wysokich przychodach…”

„ściema :) jeśli ktoś na jdg nie ma przychodu powyżej 5 tys to po co prowadzi te działalność?”

Nasza opinia


Ankietę stworzyłyśmy po to, by – przedstawiając nasze zdanie na ten temat, móc je skonfrontować z opinią przedsiębiorców. Powyżej bardzo obiektywnie opisałyśmy zmiany, przedstawiłyśmy (nie komentując) wyniki ankiety.
Teraz pora na trochę subiektywizmu

Po pierwsze zbyt wiele wyłączeń. Wyłączenie osób opodatkowanych kartą podatkową jest wysoce niesprawiedliwe. To właśnie z tej formy opodatkowania korzystają najczęściej najmniejsi przedsiębiorcy. To w jaki sposób rząd tłumaczy te wyłączenie – jest nielogiczne i – według nas – nieprawdziwe (pisałyśmy o tym wyżej – kartowicze nie wykazują przychodu w rozliczeniu rocznym, więc według rządu nie będzie można ustalić średniego przychodu. Zapomniano chyba o tym, że opodatkowanie kartą podatkową nie zwalnia przedsiębiorcy z obowiązku EWIDENCJONOWANIA przychodu. Przedsiębiorca doskonale wie jaki jest jego średniomiesięczny przychód.)

No właśnie – przychód. To kolejny ogromny minus tych zmian. Nie wolno oceniać kondycji finansowej firmy przez pryzmat przychodu! Mając przychód większy niż 5250 zł, można mieć faktyczną stratę lub minimalny dochód. Można sprzedać towar za 15000 zł i zarobić na tym 1500 zł! Które – jak dotąd – w większości trzeba będzie przeznaczyć na zapłatę składek ZUS. Tłumaczenie projektodawców, że to ukłon w stronę przedsiębiorców opodatkowanych ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych jest niesłychanie nielogiczne i sprzeczne choćby z przepisami podatkowymi. Tłumaczą, że osoba opodatkowana ryczałtem nie ewidencjonuje kosztów, więc nie chcą im dokładać pracy….

będąc na ryczałcie masz obowiązek posiadania i przechowywania faktur i innych dokumentów potwierdzających poniesione koszty
w przypadku VATu jakoś nie przeszkadza to nikomu, że ryczałtowiec musi prowadzić również ewidencję zakupów. Ryczałtowcom też to nie przeszkadza – wszak dzięki temu płacą mniejszy podatek VAT. Dlaczego w przypadku składek ZUS nie mogłoby być tak samo?
Reasumując – według nas zmiana ta niewiele wnosi do systemu ubezpieczeń. Rządzący tak skonstruowali projekt, żeby skorzystało na tym jak najmniej osób.

Media huczą o głośnej zmianie, o niższych składkach dla przedsiębiorców, o tym jak to teraz będzie nam wszystkim łatwiej. Jednocześnie udało im się nie obciążyć za bardzo budżetu.

Same plusy – doceniamy pomysłodawców.

Wolimy myśleć, że jest to celowe – poniekąd uzasadnione ekonomicznie- działanie niż, że projekt przygotowały osoby nie znające realiów prowadzenia firmy ani podstawowych zasad księgowych (jak ewidencja przychodu na karcie podatkowej, czy też posiadanie faktur kosztowych przez ryczałtowców).

konsultacje, odwołania,
księgowość oraz szkolenia