BLOG
ZUS
ZUS
Natalia KND — 2019.09.17 20:46

"Sprawiedliwość społeczna" oczami ZUS

W poprzednim wpisie ogólnie opisałyśmy problemy Przedsiębiorczych Kobiet w związku z licznymi postępowaniami i kontrolami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Dzisiaj kontynuujemy temat, skupiając się na decyzjach, w których ZUS (często wstecznie) obniża podstawę wymiaru zasiłku przedsiębiorcy do wysokości minimalnej.
W swoich decyzjach ZUS twierdzi, że opłacanie składek w wysokości wyższej niż minimalna, a co za tym idzie – pobieranie zasiłku od wyższej podstawy – jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, jest czynnością mającą na celu obejście prawa, a więc z gruntu prawa nieważną.

O co chodzi?

Osoba prowadząca działalność gospodarczą opłaca składki społeczne od zadeklarowanej podstawy. W ustawie podana jest minimalna oraz maksymalna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe.
Przedsiębiorca może zgodnie z prawem zadeklarować podstawę wymiaru składek w granicach wskazanych w ustawie.

To czy ZUS może podważyć wysokość zadeklarowanej podstawy wymiaru składek i co na to Sąd Najwyższy – to temat na inny wpis.
Dzisiaj chcemy się zająć pojęciem sprawiedliwości społecznej oczami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

ZUS w swoich decyzjach, obniżających podstawę wymiaru zasiłku osób prowadzących działalność zarzuca, że opłacanie wyższych składek, a tym samym pobieranie wyższych zasiłków jest niesprawiedliwe wobec innych ubezpieczonych.
Wskazuje, że osoby zatrudnione na umowę o pracę nie mają możliwości kształtowania podstawy wymiaru składek, a tym samym podstawy wymiaru zasiłku.

Co do zasady - mają rację.

Podstawą wymiaru składek osoby zatrudnionej na podstawie umowy o pracę, jest jej wynagrodzenie brutto. Podstawą wymiaru zasiłku jest średnia wynagrodzenia, jakie otrzymał w ostatnich 12-tu miesiącach zatrudnienia.
ZUS uważa, że przedsiębiorca opłacając wyższe składki przed przejściem na zasiłek macierzyński korzysta z uprawnienia, które jest niesprawiedliwe wobec innych ubezpieczonych.

Podkreślić należy, że uprawnienie to jest zgodne z obowiązującymi przepisami – więc pretensje o niesprawiedliwe traktowanie poszczególnych grup ubezpieczonych, należałoby kierować do Ustawodawcy, a nie karać za to Ubezpieczonych, działających w ramach obowiązującego prawa.

ZUS przemilcza również fakt, że w wielu aspektach, to właśnie przedsiębiorca jest traktowany niesprawiedliwie przez przepisy Ustawy o Systemie Ubezpieczeń Społecznych oraz przepisy Ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tzw. ustawy zasiłkowej).

Oto kilka przykładów takich niesprawiedliwości.

OPŁACANIE SKŁADEK

Jeśli osoba zatrudniona na umowę o pracę zarobi 500 zł brutto – składki zapłaci od kwoty 500 zł brutto.

Jeśli osoba prowadząca działalność gospodarczą osiągnie przychód w wysokości 500 zł brutto – musi opłacić składki od minimalnej podstawy wymiaru składek, która w 2019 roku wynosi 2859 zł (składki – wraz ze składką zdrowotną, wyniosą wtedy 1316,97 zł).

Jeśli pracownik lub zleceniobiorca nie osiągnie w danym miesiącu żadnego przychodu – nie opłaca składek.

Osoba prowadząca działalność gospodarczą, która w danym miesiącu nie osiągnie żadnego przychodu -  musi opłacić składki w wysokości 1316,97 zł

ZUS nie sprawdza, czy przedsiębiorcę stać na opłacenie składki minimalnej.
Za to nagminne są kontrole i postępowania, w których ZUS sprawdza, czy przedsiębiorca, który opłacił składki wyższe niż minimalna – osiągnął dochód w wysokości pozwalającej na opłacenie tej składki.

Tymczasem – ta sama ustawa, która obliguje przedsiębiorcę do opłacania składek minimalnych nawet w miesiącach, w których nie osiągnął on żadnego przychodu – pozwala na dowolne deklarowanie podstawy wymiaru składek wyższej niż minimalna, o ile mieści się ona w granicach wskazanych ustawą.
Jeśli ZUS sprawdza, czy stać nas na opłatę składek wyższych niż minimalna, a w przypadku, gdy wykaże, że nie osiągnęliśmy satysfakcjonującego ich dochodu – obniża podstawę wymiaru składek, powinien w miesiącach, w których nie osiągnęliśmy dochodu pozwalającego na opłacenie składek minimalnych – zwolnić nas z obowiązku ich opłaty.

Oczywiście – to duże uproszczenie.

Tym – czy ZUS może ingerować w wysokość opłacanych przez Przedsiębiorcę składek – zajmiemy się w jednym z kolejnych wpisów. W tym miejscu chcemy tylko wskazać absurdalność działania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz nierówność i „niesprawiedliwość społeczną” w ustalaniu podstawy wymiaru składek przedsiębiorcy – w stosunku do pozostałych grup ubezpieczonych.

OKRES WYCZEKIWANIA

Okres wyczekiwania na prawo do świadczeń z ubezpieczenia chorobowego, to minimalny czas, który ubezpieczony musi podlegać ubezpieczeniu chorobowemu, by nabyć prawo do płatnego zwolnienia chorobowego.

W przypadku osób zatrudnionych na umowę o pracę – okres ten wynosi 30 dni. To znaczy, że już 31. dnia trwania umowy o pracę, pracownik po przejściu na zwolnienie chorobowe nabywa prawo do wynagrodzenia za niezdolność do pracy.

W przypadku osoby prowadzącej działalność gospodarczą – okres ten wynosi 90 dni.

[w artykule pomijamy kwestie sumowania okresów wcześniejszego ubezpieczenia chorobowego, gdyż są tożsame w przypadku pracowników i przedsiębiorców].

Dodatkowo – w przypadku pracowników – prawo do świadczeń chorobowych przysługuje BEZ OKRESU WYCZEKIWANIA, jeśli pracownik posiada wcześniejszy minimum 10-letni okres zatrudnienia na podstawie umowy o pracę.

Jeśli pracownik przepracował już ponad 10 lat (nieważne gdzie, nieważne kiedy się skończyło ostatnie zatrudnienie) – prawo do płatnego chorobowego przysługuje mu już od pierwszego dnia trwania umowy.

W przypadku osób prowadzących działalność nie ma takich udogodnień.

Nie ma znaczenia ile lat prowadziłeś działalność przed objęciem ubezpieczeniem chorobowym.
Nie ma również znaczenia czy i jak długo byłeś zatrudniony na podstawie umowy o pracę lub ile lat wykonywałeś umowę zlecenie.

Okres wyczekiwania na prawo do zasiłku chorobowego wynosi 90 dni.

Kiedyś wynosił 180 dni – i z tego co wiemy, znowu planowane jest wprowadzenie dłuższego okresu wyczekiwania dla przedsiębiorców oraz wprowadzenie okresów wyczekiwania na prawo do zasiłku opiekuńczego i zasiłku macierzyńskiego (w chwili obecnej są to świadczenia bez okresu wyczekiwania dla wszystkich ubezpieczonych).

Czy rozróżnienie okresów wyczekiwania jest zgodne z zasadami współżycia społecznego?

Czy fakt, że przedsiębiorca trzy razy dłużej musi czekać na prawo do płatnego zwolnienia jest sprawiedliwy?

OPŁATA SKŁADKI ZDROWOTNEJ PODCZAS POBIERANIA ZASIŁKÓW Z UBEZPIECZENIA SPOŁECZNEGO

Przedsiębiorca opłaca składkę na ubezpieczenie zdrowotne w stałej zryczałtowanej wysokości (w 2019 roku wynosi ona 342,32 zł).
Składka ta jest obowiązkowa i niepodzielna. Nie pomniejsza się jej o dni pobierania zasiłku chorobowego/opiekuńczego/macierzyńskiego.

Oznacza to tyle, że jeśli Przedsiębiorca był cały miesiąc na zwolnieniu chorobowym, musi opłacić składkę zdrowotną w stałej wysokości. Nie ma znaczenia jaka wysokość zasiłku chorobowego mu przysługuje. W związku z czym często dochodzi do sytuacji, w której osoba pobierająca zasiłek chorobowy w miesięcznej wysokości ok 380 zł netto (bo np. korzysta z preferencyjnych składek społecznych) – musi niemal całość uzyskanego zasiłku przeznaczyć na opłacenie składki zdrowotnej.

Pracownik również – co do zasady – opłaca składkę zdrowotną. Różnica polega na tym, że w przypadku pracownika jej wysokość jest zależna od osiągniętego przychodu. Im mniej zarobi pracownik, tym niższą składkę zdrowotną opłaci. Ponadto – z zasiłków z ubezpieczenia społecznego wypłacanych przez ZUS (np. zasiłek opiekuńczy, macierzyński, wypadkowy czy też chorobowy, po przekroczeniu 33 lub 14 dni płatnych przez pracodawcę) – NIE POTRĄCA SIĘ SKŁADKI NA UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE. Jednocześnie – pracownik na zasiłku jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym, mimo, że wypłacany zasiłek nie jest pomniejszany o składkę zdrowotną.

Przedsiębiorca otrzymujący zasiłek macierzyński w wysokości do 1000 zł, ma prawo do skorzystania z możliwości zwolnienia z obowiązku opłacania składki zdrowotnej.
Ale jeśli zasiłek macierzyński wyniesie 1001 zł netto – zwolnienie to nie przysługuje. Oznacza to, że taki przedsiębiorca otrzyma zasiłek macierzyński w wysokości 658,68 zł (1001 zł minus 342,32 zł składki zdrowotnej)  – czyli w wysokości niższej niż świadczenie opiekuńcze (tzw. „Kosiniakowe”) wypłacane między innymi niepracującym Kobietom, które urodziły dziecko.

Wysokość zasiłku macierzyńskiego od minimalnej podstawy wynosi ok 1600 zł netto. Po opłaceniu składki zdrowotnej, pozostaje kwota ok 1260 zł netto. Tyle otrzymywać będzie Kobieta prowadząca własną działalność, która nie zdecyduje się podwyższyć podstawy wymiaru składek przed planowanym macierzyństwem. Podkreślamy jeszcze raz – każda Kobieta (bezrobotna, studentka na umowie zlecenia, kobieta pracująca w oparciu o umowę o dzieło), która nie ma prawa do zasiłku macierzyńskiego -  po urodzeniu dziecka otrzymuje 1000 zł świadczenia opiekuńczego. Nie ma znaczenia jej status materialny, historia jej ubezpieczeń, ilość dzieci – świadczenie to nie jest obwarowane żadnymi warunkami (poza brakiem prawa do zasiłku macierzyńskiego z jakiegokolwiek tytułu oraz oczywiście – pod warunkiem urodzenia dziecka ;) ).

Przedsiębiorcza Kobieta – pracująca często 7 dni w tygodniu, po kilkanaście godzin dziennie -  która nie zdecyduje się podwyższyć podstawy wymiaru składek podczas planowania macierzyństwa - otrzyma zasiłek macierzyński wyższy o około 260 zł netto od świadczenia jakie otrzymać może Kobieta bezrobotna, która nie opłacała składek na ubezpieczenie społeczne z żadnego tytułu.

Czy to jest sprawiedliwe?

TERMIN WYPŁATY ZASIŁKU CHOROBOWEGO

Pracownik wynagrodzenie z tytułu niezdolności do pracy otrzymuje w terminie wypłaty wynagrodzenia za pracę. Jeśli zachorował w połowie miesiąca sierpnia – wynagrodzenie chorobowe (płatne przez pracodawcę) otrzyma najpóźniej do 10-go września.
Nawet jeśli wykorzystał już 33 (lub 14) dni chorobowego płatnego przez pracodawcę i wypłatę przejmuje ZUS – maksymalny okres oczekiwania na wypłatę zasiłku przez ZUS wynosi 30 dni od złożenia przez Pracodawcę odpowiednich dokumentów.

Jeżeli przedsiębiorca zachoruje w połowie miesiąca sierpnia – zasiłek chorobowy z ZUS otrzyma około 10-go października. Dlaczego?

ZUS na wypłatę zasiłku chorobowego przedsiębiorcy ma 30 dni od daty wpływu ostatniego dokumentu potrzebnego do wydania decyzji zasiłkowej.
Za taki dokument (słusznie) uważana jest deklaracja DRA za miesiąc choroby oraz opłata składek za ten miesiąc. Za miesiąc sierpień Przedsiębiorca złoży deklarację i zapłaci składki około 10-go września. Dopiero od tego dnia ZUS liczy termin wypłaty zasiłku Przedsiębiorcy.

Nie oceniamy tej praktyki negatywnie, gdyż rozumiemy obiektywne przyczyny takiego stanu.

Jednak fakt, że Przedsiębiorca musi czekać na wypłatę zasiłku chorobowego o miesiąc dłużej niż Pracownik – jest pod względem czysto ludzkim niesprawiedliwe.

URLOP WYPOCZYNKOWY

Pracownikowi w każdym roku kalendarzowym przysługuje określona ilość dni płatnego urlopu.
Płatnego – czyli za okres faktycznego niewykonywania pracy, pracownik otrzymuje wynagrodzenie (upraszczając) w tej samej wysokości, jakie osiągnąłby, gdyby pracował.

Przedsiębiorca nie ma urlopu. Oczywiście to duże uproszczenie – sam jest swoim „pracodawcą', więc może wziąć urlop kiedy chce. Ale – musi sobie na ten urlop „zapracować”. Nie otrzyma wynagrodzenia, jeśli nie będzie wykonywał pracy. Ponadto za okres ten będzie musiał opłacić składki w pełnej wysokości – pomimo, że w tym okresie nie będzie uzyskiwał przychodów.
Istnieje możliwość zawieszenia działalności – wtedy Przedsiębiorca zwolniony jest z konieczności opłacania składek. Ale – przedsiębiorca może zawiesić działalność na minimum 30 dni (a rzadko kiedy urlop trwa tak długo). Ponadto podczas zawieszenia działalności Przedsiębiorca nie podlega ubezpieczeniom społecznym oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu.

URLOP MACIERZYŃSKI

Kobiecie zatrudnionej na podstawie umowy o pracę, po urodzeniu dziecka przysługuje urlop macierzyński oraz urlop rodzicielski – w łącznym wymiarze 52 tygodni.
W okresie tym pracownica nie pracuje – czas ten poświęca na opiekę nad nowonarodzonym dzieckiem. Otrzymuje zasiłek macierzyński w wysokości 80% wynagrodzenia (upraszczając).

Kobieta prowadząca działalność gospodarczą również otrzymuje zasiłek macierzyński.
Jednak roczna przerwa w prowadzeniu własnej działalności gospodarczej, nie zawsze jest tak prosta, jak przejście na urlop macierzyński osoby zatrudnionej na etacie.

Dlaczego?

Wszystko zależy od rodzaju działalności. W niektórych branżach roczna przerwa w prowadzeniu firmy oznaczać może utratę klientów.
Niektóre rodzaje działalności wymagają osobistego udziału Przedsiębiorczej Mamy, która posiada uprawnienia do wykonywania określonego rodzaju czynności. Nie może zlecić tych czynności osobie trzeciej.
Również ZUS nieprzychylnie patrzy na brak wykonywania działalności w trakcie pobierania zasiłku macierzyńskiego. Często staje na stanowisku, że brak czynnego prowadzenia działalności w trakcie pobierania zasiłku macierzyńskiego oznacza zaprzestanie prowadzenia działalności. I wyłącza z ubezpieczeń po zakończonym zasiłku.

Pod koniec 2018 roku głośno było o sytuacjach, w których Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydawał decyzje o zaprzestaniu prowadzenia działalności, z powodu braku pracy na macierzyńskim- co wiązało się między innymi z utratą ciągłości ubezpieczenia chorobowego, a także często – z koniecznością zwrotu zasiłków wypłaconych po zakończonym zasiłku macierzyńskim (bo przecież nie jest tajemnicą, że ZUS najczęściej sprawdza uprawnienia do pobierania zasiłku po fakcie – często kilka lat po wypłacie zasiłku za dany okres. Co jest nie tylko nieetyczne, ale również zaprzecza „dbałości o finanse wszystkich ubezpieczonych”, którą ZUS ostatnio szczyci się w mediach. Bo jeśli przez lata wypłaca zasiłki, które okazują się – według nich - nienależne, to więcej ma to wspólnego z opieszałością tej instytucji niż z dbałością o czyjekolwiek finanse).

Kobiety zatrudnionej na podstawie umowy o pracę, podczas urlopu macierzyńskiego nikt do pracy nie zmusza. Może podjąć pracę – u pracodawcy, który udzielił jej urlopu, bądź u innego pracodawcy lub zleceniodawcy. Jednak nikt od Niej tego nie wymaga, nikt nie ocenia jej wyboru.

WYSOKOŚĆ PODSTAWY WYMIARU ZASIŁKU

Kolejna niesprawiedliwość ma ścisły związek z niekorzystną dla Przedsiębiorców argumentacją ZUSu.

ZUS twierdzi, że fakt, że przedsiębiorca ma bezpośredni wpływ na wysokość przyszłych świadczeń jest niesprawiedliwy społecznie, ponieważ (upraszczając) pracownik nie ma takiej możliwości.
Logicznie rzecz ujmując ma – wystarczy, że zmieni pracę i będzie więcej zarabiał. Albo zawalczy o podwyżkę.
Ale nie o tym chcemy pisać – zdajemy sobie sprawę, że ZUS przygląda się bacznie również zasiłkom pracowników i na tym polu także dochodzi do wielu absurdów.

W odpowiedzi na zarzuty ZUSu chcemy przedstawić drugą stronę medalu.

Otóż – jeśli Kobieta zatrudniona na podstawie umowy o pracę zarabia 30 tysięcy miesięcznie, to po urodzeniu dziecka, otrzyma zasiłek macierzyński w wysokości 80% wynagrodzenia, czyli około 24 tysiące zł miesięcznie.

Jeśli Kobieta prowadząca działalność ma dochód miesięczny w wysokości 30 tysięcy zł – nie otrzyma zasiłku proporcjonalnego do osiąganych dochodów.

Dlaczego?

Ustawa o Systemie Ubezpieczeń Społecznych wskazuje maksymalną podstawę wymiaru składek na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe.

W 2019 roku podstawa ta wynosi 11 912,50 zł.

Przedsiębiorcza Kobieta NIE MOŻE więc opłacać składki na ubezpieczenie chorobowe od podstawy 30 tysięcy. Maksymalny zasiłek macierzyński na jaki może liczyć, to kwota ok 6700 zł netto/miesiąc.

Czy to jest zgodne z zasadami współżycia społecznego?

Trzeba wziąć też pod uwagę fakt, że pracownicy należy się urlop macierzyński. Przedsiębiorcza Mama nadal zwykle prowadzi swoją działalność. Nawet jeśli zdecyduje się zlecić prowadzenie firmy komuś innemu – wiąże się to z kosztami. Po porodzie, siłą rzeczy – nie od razu jest w stanie poświęcić firmie tyle czasu, co wcześniej. W związku z tym przychody z działalności spadają.
Zasiłek macierzyński ma za zadanie rekompensować utratę zarobku.
Koszty prowadzenia działalności podczas zasiłku macierzyńskiego nie znikają. Trzeba opłacić czynsz, pracowników, stałe zobowiązania.

Dlaczego więc zasiłek przedsiębiorczej Mamy z powyższego przykładu nie może być faktycznie proporcjonalny do utraconego zarobku?

Dlaczego – pomimo faktu, że koszty działalności się nie zmieniły – w ramach rekompensaty może otrzymać maksymalnie ok 20% dotychczasowych dochodów?

Oczywiście – może pobierać zasiłek macierzyński i nadal prowadzić działalność, osiągając przychody.
Ale dlaczego nie może zdecydować, że chce – podobnie jak osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę – poświęcić rok na opiekę nad dzieckiem? Nie może, bo nie pozwala jej na to wysokość zasiłku macierzyńskiego jaki otrzymuje.

Opisana sytuacja jest oczywiście przerysowana. Przerysowana celowo, żeby wskazać wyraźnie, że system ubezpieczeń społecznych z zasady nie traktuje sprawiedliwie wszystkich ubezpieczonych.

Skoro ZUS jedną z niewielu korzyści, jakie z Ustawy płyną dla Przedsiębiorców – traktuje jako okoliczność obciążającą, usprawiedliwiającą zaniżanie świadczeń – to może należałoby zająć się innymi aspektami sprzecznymi z zasadami współżycia społecznego?

Opisane wyżej nierówności w traktowaniu osób prowadzących działalność gospodarczą w porównaniu z osobami zatrudnionymi na podstawie umowy o pracę- to tylko niewielki wycinek tego, jak bardzo różnią się (nie tylko pod względem ubezpieczeniowym) te dwie grupy ubezpieczonych.
Każda z nich ma swoje lepsze i gorsze strony.

Nie mamy zamiaru oceniać, która z grup ma większe przywileje.
Nie chcemy również narzekać, że – jako przedsiębiorczynie – nie jesteśmy traktowane sprawiedliwie.
Chcemy tylko uwidocznić fakt, że ZUS nie powinien w niekorzystnych dla przedsiębiorców decyzjach podpierać się argumentacją o nierówności, niesprawiedliwości społecznej w stosunku do innych ubezpieczonych, skoro – z zasady – system ubezpieczeń społecznych nie jest sprawiedliwy.

konsultacje, odwołania,
księgowość oraz szkolenia